sty 12
4
Pozycjonowanie – rozliczanie za pierwszą stronę
Przyznam, że od przeszło dwóch lat nie lubię rozliczać się za pozycje w TOP10. Już nawet nie chodzi o pracę przez długi czas za darmo, bo to można „wrzucić” w wycenę, ale o złożoność problemu, który chcę dziś przybliżyć. Umowa z rozliczeniem za pozycje zakłada następujące warunki:
- określony termin minimalny trwania umowy,
- deklarację słów kluczowych,
- cenę za top10 (progresywne, płaskie stawki, naliczanie dzienne, miesięczne, itp).
Umowa zawierana jest na kilka bądź kilkanaście miesięcy (agencje „masowe” podpisują 12 lub 24 miesięczne umowy z różnym okresem wypowiedzenia), w ciągu których nie można zrezygnować z usług bez ponoszenia konsekwencji finansowych. Jest to zabezpieczenie dla agencji seo, że po osiągnięciu wysokich pozycji (i wykonaniu czarnej roboty) klient nie zrezygnuje po miesiącu, natomiast klient ma teoretycznie zagwarantowane stawki pozycjonowania bez względu na zmiany konkurencyjności pozycjonowanych fraz. Dodatkowo, płaci tylko za odnotowane pozycje….
A co, jeśli klient podpisze umowę na – powiedzmy – 15-18 miesięcy na frazy, które wskoczą szybko w TOP10, ale nie dają żadnej sensownej konwersji?
Metodologia mierzenia pozycji
Szanująca się agencja zazwyczaj posiada „własny” panel i monitoring pozycji, do którego klient otrzymuje dostęp. Mniej szanujące się agencje określają inny sposób naliczania opłat i sprawdzania wyników. Ale obecnie mierzenie pozycji jest trudniejsze niż nam się wydaje.
Pierwsza strona wyników może zawierać wyodrębnione Miejsca Google, zespolone wyniki naturalne z „pinezkami” Miejsc Google, materiały video – w pionie i w poziomie – wybrane grafiki, wpisy google+, etc. a wszystko to w dowolnej kolejności. Poniżej najczęściej pojawiające się schematy.
Jak widać, zmierzenie pozycji wcale nie jest takie proste, a 3 pozycja w wynikach naturalnych wcale nie będzie lepsza od 8 pozycji Miejsc Google, z kolei pozycja 12 wciąż może znajdować się na pierwszej stronie wyników.
Pozycje te mogą się różnić u klienta, w agencji oraz w systemie monitorowania.
Obecnie nie ma czegoś takiego, jak obiektywne pozycje w wynikach Google, ponieważ są one generowane z uwzględnieniem dodatkowych czynników po stronie użytkownika
- geolokalizacja,
- personalizacja,
- historia online,
- wpływ oceny znajomych z Google+.
Jak zmieni się wyszukiwarka za kilka, kilkanaście miesięcy?
Wracając do początku – rozliczanie pozycjonowania za pozycje w TOP10 jest niekorzystne dla klienta ponieważ:
- ogranicza działania seo na czas trwania umowy do zadeklarowanych na samym początku ustaleń;
- uniemożliwia reakcje na zmiany rynkowe, odpowiedzi na sygnały konsumentów;
- prowokuje pozycjonera do działań „na skróty” (uda się – będzie kasa, nie wyjdzie – mała strata);
- ignoruje konwersję z inwestycji;
- w przypadku chybionej inwestycji (brak opłacalności, małe zyski) dodatkowe koszty związane z opłacaniem faktur do końca umowy bądź opłaceniem kary umownej za jej zerwanie.



